20,00 zł – 40,00 złZakres cen: od 20,00 zł do 40,00 zł
Szkoła średnia na początku XX wieku, ostatnia klasa gimnazjum. Vili Liszner, uczeń słaby, za to utalentowany sportowo, oraz Antal Novák, nauczyciel matematyki i fizyki, z sympatią odnoszący się do uczniów, lecz bardzo wymagający. Tuż przed maturą między Vilim a Novákiem dochodzi do scysji, której następstwem będą dramatyczne wydarzenia. W tle owej historii toczy się miłosna przygoda Hildy, nastoletniej córki Nováka – ekscentrycznej, zagubionej dziewczyny.
Złoty latawiec stanowi największe osiągnięcie prozatorskie Dezső Kosztolányiego, mistrza węgierskiej literatury pięknej, znanego również w Polsce autora Ptaszyny, Grzechu słodkiej Anny, Domu kłamczuchów. To książka ceniona za niezwykły obraz „chorego, upitego winem, przenikniętego smutkiem, leniwego” prowincjonalnego miasteczka i jego mieszkańców, nazywana też powieścią antypedagogiczną i omawiana jako przykład odwiecznego konfliktu pokoleń. Tropów oraz możliwości interpretacyjnych Złotego latawca jest dużo więcej, tyle, ilu jego czytelników. Zdaniem Kosztolányiego książka to szkielet drzemiący na półce – aby zawarte w niej aluzje i koncepty nabrały prawdziwego sensu, życia wręcz, prócz autora potrzeba jeszcze drugiej duszy. Taki właśnie dialog z czytelnikiem inicjuje Kosztolányi, udowadniając przy tym, że z codziennych epizodów potrafi stworzyć rzecz głęboką – liryczną i zarazem gorzką, uniwersalną i jednocześnie zniuansowaną – powieść, w której każdy może odnaleźć coś własnego.
"Złoty latawiec" powoli wprowadza nas w klimat prowincjonalnego gimanzjum oraz lokalnych dramatów miłosnych i szkolnych, jakich doświadczają maturzyści, ale wydźwięk tego jest poważniejszy, niż może się zdawać na początku lektury.
Pierwsze dwie powieści Kosztolányiego w polskim tłumaczeniu („Nero, krwawy poeta” oraz „Grzech słodkiej Anny”) ukazały się jeszcze w latach dwudziestych minionego wieku, zaledwie kilka lat po węgierskich premierach. W latach sześćdziesiątych po polsku wydana została „Ptaszyna” (powieść wznowiono w 2011 roku). Z kolei „Złoty latawiec”, choć w oryginale ukazał się w roku 1925, tłumaczenia doczekał się dopiero niemal sto lat po węgierskiej premierze. Nad powodami tego opóźnienia zastanawia się w posłowiu tłumaczka powieści, Irena Makarewicz. W pierwszej kolejności zwraca uwagę na kwestie natury technicznej, takie jak chociażby to, że „Złoty latawiec” ukazywał się początkowo w odcinkach, a w całość „sklejony” został dopiero rok później. Co więcej, wersja książkowa w dość znacznym stopniu odbiegała od odcinkowej. Autor wprowadził w niej szereg poprawek językowych i stylistycznych oraz zmodyfikował fabułę. W późniejszym okresie Złoty latawiec doczekał się jeszcze w sumie trzech wydań poprawionych: kolejno w latach 1929, 1932 i 1936, przy czym wydania z lat 1929 i 1936 były niemal identyczne. Z kolei edycja z roku 1932 została znacznie zmodyfikowana z myślą o młodym odbiorcy. Kosztolányi wprowadził w niej tak daleko idące zmiany, jak chociażby usunięcie z fabuły Hildy. Autorka przekładu nie miała zatem łatwego zadania. Już na wstępie musiała bowiem zdecydować, którą wersję uznać za nadrzędną w stosunku do innych, a na dalszym etapie prac na bieżąco wybierać te rozwiązania, które najlepiej sprawdziły się w polszczyźnie. Efekt końcowy tych niełatwych wyborów należy ocenić wysoko. Polski czytelnik dostaje do ręki przekład dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, co jest oczywiście w pierwszej kolejności zasługą tłumaczki, ale również redaktorów książki.
Podobnie jak aktualny jest psychologiczny opis tego, co dzieje się z ofiarą, czasem bardzo samoświadomą, czasem kompletnie nieradzącą sobie z emocjami. To się nie zestarzało. Podobnie jak problem – może nieunikniony – konfliktu pokoleń. Pragnienia miłości i dzielności Wilego i Hildy, młodzieńcze marzenia uczniów – piękne, ale czasem też okrutne w swoim egocentryzmie. Konserwatyzm starszych, któremu nie towarzyszy zła wola.
Ale sposobów lektury tej powieści jest o wiele więcej. Taka jest zresztą cała twórczość Kosztolányiego: podatna na wariantywne odczytania, przejrzysta, a jednocześnie niezwykle precyzyjna w opisie analizowanych mechanizmów. I – co chyba najważniejsze – mówiąca zawsze o człowieku, o jego potrzebach, pragnieniach, a przede wszystkim o porażkach, których dotkliwość nieraz całkowicie przesłania radość z życia. „Złoty latawiec”, momentami przygnębiający i trudny, jest właśnie taką powieścią.
“Złoty latawiec” stanowi największe osiągnięcie prozatorskie Dezső Kosztolányiego, mistrza węgierskiej literatury pięknej. Książka ceniona za obraz „chorego, upitego winem, przenikniętego smutkiem, leniwego” prowincjonalnego miasteczka i jego mieszkańców, nazywana też powieścią antypedagogiczną i omawiana jako przykład odwiecznego konfliktu pokoleń.
Łódzkie wydawnictwo w wielkim stylu przybliża polskiemu czytelnikowi nietłumaczoną wcześniej powieść węgierskiego mistrza Dezső Kosztolányiego (1885-1935). W wielkim stylu, bo wydanie (książka w twardej oprawie, szyta) cieszy oko, ale prawdziwie zachwyca przede wszystkim przekład Ireny Makarewicz, wybitnej tłumaczki węgierskiej literatury.
Miklós Bánffy
Joris-Karl Huysmans
Krzysztof Bartnicki
Jerzy Jarniewicz
Andrzej Kopacki
Francis Scott Fitzgerald