Seria: Twarze kontrkultury
ISBN: 978-83-62409-32-7
Rok wydania: 2013

Liczba stron: 160
Format: 125 x 205
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Fragment
Spis treści

lubimyczytać.pl

Odra

cena: 34.90 zł
nasza cena: 28.00 zł

Przełożył: Jędrzej Polak

Posłowie: Jerzy Jarniewicz

Niewątpliwie najsłynniejsza wspomnieniowa, choć nieco sfabularyzowana książka autorstwa jednej z kobiet ze środowiska bitników - i zarazem najsłynniejszej bitniczki, Diane di Primy. Dzieło to, owiane złą sławą „pornografii”, istotnie bardzo śmiałe erotycznie, szczere i pozbawione eufemizmów, zostało właśnie z powodów cenzuralnych opublikowane po raz pierwszy w paryskim wydawnictwie Olympia Press. Jest ono zdaniem przeważającej większości krytyków jednym z najciekawszych biograficzno-memuarystycznych dokumentów swoich czasów. Obejmuje głównie dekadę lat 50-tych, od chwili rzucenia studiów przez autorkę i jej zajścia w ciążę, a głównym motywem tomu jest nieskrępowany, hetero i biseksualny seks, uprawiany głównie w gronie ówczesnej artystycznej bohemy amerykańskiej, m.in. w towarzystwie Ginsberga i Kerouaca. Tłem erotycznych przygód bohaterki, niejednokrotnie zabawnych i opisywanych w sposób, zmuszający czasem czytelnika do aktywnej lektury (znajdziemy tu puste miejsca, które powinien uzupełnić czytelnik, wpisując np. swoje ulubione rodzaje pocałunków czy pieszczot), jest barwny obraz Nowego Jorku lat pięćdziesiątych i pierwsze oznaki politycznych i społecznych zmian, które miały ogarnąć Amerykę w następnym dziesięcioleciu i zmienić jej oblicze. 

            Seks nie jest jednak w tej książce wyłącznie wabikiem, mającym kusić odbiorcę i wciągnąć go w strefę „skandalu”. Seks we Wspomnieniach bitniczki to także symbol wolności, tożsamości i otwartości na innych, kontrkulturowe narzędzie autoanalizy, którego swobodne stosowanie w tamtych latach, zwłaszcza przez kobietę, niosło ze sobą konkretne niebezpieczeństwa (za seks lesbijski i homoseksualny groziło więzienie, z braku środków antykoncepcyjnych właściwie każda przypadkowa przygoda erotyczna mogła skończyć się niechcianą ciążą, aborcja była zakazana i karana, a prowadząca libertyńskie życie seksualne dziewczyna narażała się na wrogość zarówno swoich najbliższych, jak i przeważającej części społeczeństwa). Zbuntowana autorka, odmawiająca establishmentowi prawa do kontroli nad swoim ciałem i umysłem, traktuje seks (i poezję) jako instrument wyzwolenia i świadomie staje się „literacką prostytutką” w niecodziennym znaczeniu tego terminu. Wspomnienia bitniczki to jeden z najciekawszych i najodważniejszych dokumentów epoki, widzianej oczami kobiety, która mimo swego niemal metafizycznego apetytu seksualnego nie chciała ograniczać własnego udziału w życiu literackiej cyganerii do kolejnych eskapad „łóżkowych”. Także z tego względu wspomnienia di Primy to zapis wczesnofeministycznej, wojującej postawy w zdominowanym przez mężczyzn świecie i prezentacja jej drogi, prowadzącej do osobistej niezależności i kobiecej samowystarczalności.

 

Recenzje

(...) Wydawca „Wspomnień”, Maurice Girodias, w licznych listach do autorki domagał się ponoć więcej seksu. Di Prima miała zresztą sama przyznać – o czym pisze w posłowiu Jerzy Jarniewicz – że wszystko jest w tej powieści prawdziwe, tylko seks wymyślony.

Mimo wszystko „Wspomnieniom” – podobnie jak całej twórczości beatu – z literaturą zaangażowaną nie było wcale po drodze i jeśli di Prima przełamuje artystyczny schemat, to wcale nie kluczem feministycznym czy emancypacyjnym, ale uchwyceniem wielkomiejskiego charakteru całego ruchu. Di Prima kochała Nowy Jork bardziej niż niejednego ze swoich przyjaciół. Czule pisała o West Village, a później o Greenwich, drobiazgowo portretując każdą nową miejscówkę – dźwięki, zapachy, sposób, w jaki światło rozkłada się na fasadach kamienic. „Wspomnienia” to w dużej mierze książka o doświadczaniu miasta. To ono narzuca formę obcowania ze światem, którego kodem nie był wcale hołubiony przez chłopców nerwowy i rozochocony bop, ale stonowany, zachowujący pozory obojętności cool. (...)


Maciej Boenisch, Dwutygodnik
Więcej

Mogłoby się wydawać, że legenda bitników jest czysto męska, nawet jeśli po części homoseksualna. A tu niespodzianka: z ponadczterdziestoletnim opóźnieniem dostajemy arcyciekawą książkę o narodzinach tego ruchu, napisaną przez poetkę Diane di Prima. Autorka znalazła klucz do czasów swojej nowojorskiej młodości w erotyce. Wszechobecny seks (choćby w jednym łóżku z Allenem Ginsbergiem, Jackiem Kerouakiem i pewnym uroczym tancerzem) służy buntownikom jako substytut szczerej rozmowy, niemożliwej w zakłamanym, konserwatywnym społeczeństwie. Tak w każdym razie konwersowano, nim pojawiło się AIDS.


Piotr Kofta, Wprost

Kobieta, która rozumiała, że stawką w jej życiu jest ona sama, a walkę o swoją wolność i tożsamość wyrażała również w sferze seksualnej, odrzucając zastane normy i będąc przekonaną z autopsji, że bycie kobietą dla wielu mężczyzn jednocześnie jest zazwyczaj dobre, podobnie jak bycie jedną z wielu kobiet dla wielu mężczyzn, co sprawia, że środowisko nieustannie się zmienia i jest niejednoznaczne.


Maria Akida, clevera.blox.pl
Więcej

Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że utorowała drogę innym słynnym kobietom. Zaraz przypomniała mi się Patti Smith. W jej wspomnieniach pt. Poniedziałowe dzieci widzę pewne podobieństwa. Można też mówić o feminizmie Diane di Primy. Pokazała przecież, że kobiety też mogą odważnie walczyć z zastanymi normami. Utorowała drogę żeńskiej kontrkulturze. Nadchodzące zmiany już się zaczynają rodzić i zmieniać oblicze Ameryki.


Dominika Fijał, dofi.com.pl
Więcej

Jestem zachwycona tą książką.


Agata Kowalska, Tok Fm
Więcej
Fragment
Spis treści