Planowana data wydania:
2018-10-22 Fragment

Wybór, przedmowa i przekład: Krystyna Lenkowska.

Podobno tłumacz musi się zakochać w umyśle poety, aby poświęcić ogrom czasu jego emocjom i myślom. I przełożyć je na własny język możliwie najżarliwiej. A własny język powinno się rozumieć nie tylko jako język rodzimy, ale też język tłumaczowi współczesny, w jakim sam myśli i którym mówi na co dzień; naturalny, niearchaiczny, nieupozowany na epokę nieznaną mu z autopsji.

Zachwyt tłumacza poezji i jego sztuka przekładu mogą zastąpić, skompensować myśli i formy „zgubione w przekładzie”. Bo przekładanie poezji nie jest aktem w najwyższym stopniu twórczym, nie jest też samotnym, ponieważ otwiera się na współpracę z mistrzem.

Umysł Dickinson wydaje się mózgiem, sercem, duszą i dodatkowym zmysłem w jednym. A każde z nich służy, szczerej do bólu, ekspresji uczuć, choćby przesłanie zabrzmiało grzesznie, makabrycznie lub bluźnierczo.

 

(fragment wstępu)

 

 

1120

Ten ciężki Dzień posuwał się –

Słyszałam jego osie

Jakby nie mogły się podźwignąć

Tak ruch był im nieznośny –



Kazałam swojej duszy przyjść –

Czekać nie było po co –

Poszłyśmy i grałyśmy i wróciłyśmy

 

Wtedy zniknął z oczu –

Fragment