Seria: Twarze kontrkultury
ISBN: 978-83-62409-34-1
Rok wydania: 2014

Liczba stron: 176
Format: 125 x 205
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

lubimyczytac.pl

Odra

cena: 34.90 zł
nasza cena: 28.00 zł

Nagroda Literatury na Świecie w kategorii "Proza" dla Macieja Świerkockiego.

Tłumaczenie i posłowie: Maciej Świerkocki

Kultowa, prześmiewcza powieść opublikowana po raz pierwszy w 1958 roku w Paryżu (m.in. ze względów cenzuralnych), w słynnym wydawnictwie Olympia Press, które wydawało także m. in. Vladimira Nabokova i Henry’ego Millera (Southern w Paryżu podpisał książkę pseudonimem Maxwell Kenton). Wydawca zapłacił wtedy autorom 500 dolarów. Awanturnicza fabuła tej erotycznej i komicznej książki, szydzącej m.in. z uczonych, ogrodników (sic!) lekarzy, mistyków i z cyganerii artystycznej oparta jest na motywach Kandyda Woltera, ale tytułową bohaterką jest u Southerna i Hoffenberga osiemnastoletnia dziewczyna, Candy Christian, a akcja rozgrywa się współcześnie (w latach pięćdziesiątych). Wydana przez wydawnictwo Putnam w USA (1964) Candy błyskawicznie stała się bestsellerem, zyskała uznanie krytyków i dobre recenzje. W roku 1968 powieść została sfilmowana przez Christiana Marquanda (pod tytułem Candy), a w roku 2006 „Playboy” uznał ją za jedną z „25 najseksowniejszych powieści wszechczasów”.

Candy to niezwykle piękna i pociągająca, ale naiwna dziewczyna, w swoich poglądach na świat przypominająca nieco Justynę de Sade’a. Jej wrodzona dobroć, a także chęć i wola pomagania ludziom, którzy znaleźli się w poważnych tarapatach, narażają ją na różne komiczne kłopoty i wplątują bohaterkę w farsowe sytuacje seksualne, albowiem wszyscy mężczyźni w jej życiu - z jednym wyjątkiem - bez względu na wiek i łączące ich z Candy relacje, interesują się wyłącznie jej ciałem i pragną ją posiąść.

Z formalnego punktu widzenia powieść stylizowana jest na „awanturniczą powiastkę filozoficzną” – z morałem dowodzącym, że „nie wszystko jest najlepsze na tym nienajlepszym ze światów” – a jej fabuła zatacza koło, kiedy Candy odnajduje w Lhasie swego ojca, który znika w tajemniczych i zabawnych okolicznościach na początku książki.

Candy można także uznać pod pewnym względem za powieść epistolograficzną – albowiem gdy powstawała, Southern mieszkał w Genewie, a Hoffenberg w Paryżu, współpraca autorów odbywała się więc listownie.

Obecnie powieść Southerna i Hoffenberga jest powszechnie uznawana za jeden z beletrystycznych tekstów założycielskich kontrkultury, wymierzonych przeciwko seksizmowi, obłudzie i konformizmowi kapitalistycznego społeczeństwa.

Recenzje

(...) Powieść zakazana, bo erotyczna i awanturnicza. Powieść szokująca, bo obnażająca dopiero co raczkujące środowiska kontrkulturowe i związane z nimi przemiany obyczajowe. Powieść buntownicza, bo wykreowana przeciw seksizmowi i konformizmowi kulturowo-społecznemu. Prześmiewcza jak wolterowski „Kandyd” (Candy nawet brzmi jak Kandyd, ale twórcy przez lata uciekali od tego porównania), a jednocześnie lekka i frywolna jak sadyczna „Nouvelle Justine”. Filozofię przejęła erotyka, bo to właśnie w seksie i w innych czynnościach cielesnej miłości tytułowa Candy odnajdzie filozoficzne objawienie. (...)

Niby zabawna, erotyczna powiastka, a rozpoczęła „coś” na masową skalę. Wyśmiała i wbiła szpilę tak w konserwatywne, jak i w buntownicze środowiska. Terry Southern i Mason Hoffenberg nie oszczędzili nikogo. Przygody „wrażliwej humanistki”, jak sami określili ją autorzy, wyszydziły i zdarły fałszywe maski z całych grup społeczno-kulturowych m.in. wschodnich proroków niosących wyzwolenie pseudo-buddyjskimi praktykami, mistyków, zakładających pierwsze komuny i seksualnie zwyrodniałe sekty, lekarzy, intelektualistów i uczonych w ogóle, wyzwolonych do cna kobiet i wiecznie napalonych mężczyzn. A to tylko początek długiej listy wyszydzonych portretów. (...)

Gdyby Markiz de Sade i Wolter mieli szansę kiedykolwiek spotkać się, podyskutować i stworzyć wspólne dzieło literackie, to śmiem twierdzić, że powstałoby coś właśnie na wzór „Candy”. (...)


Olga Kowalska, Wielki Buk
Więcej

Jeden z kluczowych tekstów kontrkultury.


Piotr Kofta, Wprost

Pełna absurdalnego humoru.


Leszek Bugajski, Newsweek

Książkę można odczytywać jako satyrę na rewolucję obyczajową, pod płaszczykiem wyzwolenia zmierzającą do jeszcze większego uprzedmiotowienia kobiet. A choć jest nieodparcie zabawna, jest to ostatecznie śmiech gorzki.


Juliusz Kurkiewicz, Gazeta Wyborcza
Więcej

Mimo zaliczenia jej do klasyki literatury zupełnie poważnie i nadal aktualnie przemawia do czytelnika – włącz krytyczne myślenie (...).


Maria Akida, clevera.blox.pl
Więcej

Jak w każdej dobrej satyrze tak i tutaj dostaje się wszystkim. Lekarzom, profesorom, policjantom, mieszczuchom, artystom, a nawet samym kontrkulturowcom. (...) Przyjemność z lektury zależy wyłącznie od świadomości czytelnika oraz jego zgody na wybór dokonany przez autorów.


Rafał Łukaskik, lubimyczytać.pl
Więcej

Kocham Cię, Candy, rozumiesz? Nie będziesz moją żoną, wiem. Na żonę zresztą zupełnie się nie nadajesz, jak i ja na męża. Ale kocham Cię, mimo że widziałem, jak robiłaś to z podłym doktorkiem, sąsiadem-ogrodnikiem, garbatym pokraką, upośledzonym mistykiem… Kocham, bo jesteś całą radością, jaką widziałem na tym podłym świecie.


Konrad Janczura, popmoderna
Więcej

Wreszcie mamy możliwość zapoznania się z klasykiem, książką, którą okrzyknięto kultową.


Dominika Fijał, dofi.com.pl
Więcej

Te żarty z powierzchownego zainteresowania kulturą wschodu, czy z owych wzniosłych haseł wolnej miłości i miłości bliźniego sprawiają, że jest coś kuszącego w odczytaniu książeczki Southerna i Hoffenberga jako proroctwa uproszczenia i zinstytucjonalizowania kontrkultury, a wreszcie jej wchłonięcia i urynkowienia. Nie powinno to jednak przykrywać samej przyjemności z lektury, która napisana jest naprawdę brawurowo i potrafi wywołać o wiele więcej niż błąkający się uśmieszek.


Dominika Sitnicka, mgzn.pl
Więcej

Jednym z powodów konieczności poznania „Candy” jest fakt, iż nawet w dyskursie akademickim ta komiczna i odwołująca się do estetyki „camp” powieść urasta do miana powieści uniwersalnej. Jej wyszukany język i nawiązania do tradycji komedii slapsticku (Macka Senneta), z której wydaje się pochodzić jej dynamizm, awanturnicze przygody głównej bohaterki i hiperboliczne charakterystyki uczestników opowieści, czyni ją książką dla każdego, kto chce zweryfikować swoje widzenie świata.


Przemysław K., myliterarytour.wordpress.com
Więcej